06.07.2009

5. czym się różnią gazety prawicowe od lewicowych

Ponieważ byszbysz, który był na open'er zdaje się nie prowadzi bloga, muszę przez niego sam wziąć się za napisanie coś o tym festiwalu. Ponieważ zaś sam tam nie byłem - choć miałem ochotę - musiałem posiłkować się gazetami. Dzięki temu odkryłem podstawową różnicę pomiędzy lewicą a prawicą. Oto w rzepie, piśmie prawicowym znalazłem artykuł mówiący m. in.:
Zakończył się Open'er Festival. Wydarzeń muzycznych było niewiele – starsi artyści zdystansowali całe pokolenie nowych gwiazd.
"Starsi zdystansowali!" - od razu widać, że konserwatysta pisał. Ale pikuś. Jedziem dalej:
(...)można też mówić o tylko jednym wielkim wydarzeniu – powrocie Faith No More. Królem tegorocznego balu w Babich Dołach był Mike Patton – na zmianę diaboliczny i czarujący, pokazał niezwykłą klasę, śpiewając ballady, które przemieniały się w rockowy szał. Jego charyzma i piękny głos pokazały, że szybkie kariery młodych muzyków z The Gossip czy Arctic Monkeys to zaledwie efektowna pustka
To prawica. A co na ten temat pisze lewicowa GW? Ano, napisała tak:
Najwięcej emocji wzbudziła reaktywowana niedawno grupa Faith No More. Zespół zagrał bardzo długi koncert, podczas którego zaprezentował wszystkie największe przeboje, z takimi utworami jak "We Care a Lot" i "Epic" na czele. Muzycy udowodnili, że przed laty mieli genialny repertuar, a dziś mają genialnego wokalistę. I w zasadzie nic innego.
No to już wiem. Konserwa lubi Faith No More, a lewaki go nie doceniają. Wynika z tego, że jestem konserwa. Ale FNM to pikuś. Prawdziwe cudo pojawia się dalej. GW:
Nie zabrakło gwiazd dużo świeższych - znakomity koncert dał zespół Gossip, a jego wokalistka Beth Ditto pokazała, że jest mistrzynią nawiązywania kontaktu z publicznością.
Jak widać lewactwo nie zaskakuje. "To idzie młodość!" woła. Co na to zakurzone mohery z rzepy? Też nie zaskakują:
Jego (Mike'a Pattona z Faith No More) charyzma i piękny głos pokazały, że szybkie kariery młodych muzyków z The Gossip czy Arctic Monkeys to zaledwie efektowna pustka. Wokalistka Gossip Beth Ditto zdobyła publiczność dzięki kilku wplecionym przekleństwom oraz obietnicy: „O rany, chyba zostawię tu dziś swoje majtki!”. Muzycznie nie oferowała nic poza śpiewaniem obok nut i przeróbką „Billie Jean”, która była nie hołdem, a kiepskim żartem.
Jak teraz ktoś nie będzie się mógł zdecydować, czy zeń homofobiczny moher, czy też lewacki szturmowiec terroru politycznej poprawności, wystarczy, że posłucha muzyki. Lubisz Faith No More? Ani chybi - jesteś kryptofaszystą i zagryzałbyś feministki i gejów (których na pewno wolisz nazywać inaczej). Lubisz tę młodą od majtek? No to używasz wyłącznie tęczowych ręczników, rozdawałbyś cudzy majątek i w wyborach prezydenckich głosowałbyś na wszystkie kolejne Kwaśniewskie tego świata.
Może to nie do końca stuprocentowo adekwatna ocena. Ale za to jaka wygodna! A zważywszy na fakt, że partie polityczne różnią się obecnie przede wszystkim gębami polityków, to co bardziej niezdecydowanym łatwiej byłoby wybrać w godzinie próby.
Martwi mnie tylko, że taka Kate Nash, cudo nad cudami, może się okazać lewicowa, bo młoda i używa nieprzyzwoitych słów. Cóż, nadzieja w tym, że dorośnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz